Kolia z czerwonym awenturynem
Opis
Kolia z czerwonym awenturynem, oprawa cynowa na miedzianym szkielecie Czerwony awenturyn szukal swojego miejsca na ziemi. Jest niezrozumiany, inny. Przechodnie dziwia sie, ze niezielony, a czerwony i patrza podejrzliwie. Zagladaja pod swiatlo, przez swiatlo i pod swiatlem, a on caly czerwony, troche zawstydzony. Przechodnie, nie wiedzac co o tym myslec, odchodza skonsternowani. Nic to dziwnego, nad rzeka przechadza sie mnóstwo basniowych – szuwarowych stworów, kazdy inny, nietypowy, nieprzynalezny. Szla raz ptasia ksiezniczka, ni to szpak, ni to czapla, a szyje miala labedzia, piers wydatna, zas tulów skierowany za siebie, zamiast do dolu. Byla ksiezniczka wodna, to dlatego. Temperament równiez miala nieslychany, wszedzie jej bylo pelno i zazwyczaj plywala pod prad. Pojutrze wybierala sie na bal, ale nie mogla znalezc bizuterii, która odpowiednio podkreslilaby jej niebanalna urode. Zmartwiona i zamyslona, pedzila po nadrzecznej sciezce, az potknela sie o zafrasowany awenturyn. Popatrzyli na siebie pytajaco. Ksiezniczce pojasniala twarz: ‘Alez masz piekna kolie! Tego szukalam! Czy poszedlbys ze mna na bal?’. Zdziwiony awenturyn, chetnie sie zgodzil. Ksiezniczka czula, ze ten kolor jest odpowiedni dla jej wybujalego temperamentu. Zalozyla kolie z czerwonym awenturynem, na swoja dluga szyje i z duma podziwiala swoje odbicie w lustrze wody. Zadowolony awenturyn, osadzil sie miekko na puchowej szyi i hojnie obdarowal swoja wlascicielke: przekazal jej swoja cierpliwosc, spokój, odsunal od niej leki i niepokoje. Napelnil ja optymizmem, pogoda ducha i otwartoscia na swiat i wszystkie niespodzianki zycia. Pomógl jej sie zrelaksowac i odprezyc. Okazalo sie, ze tworza idealnie zgrana pare, ksiezniczka poznala stan równowagi. Ten czerwony awenturyn, posiada taki sam worek prezentów dla swojej szyi.
